Osobni

Kiedyś nie będę ich całym światem. Aż trudno w to uwierzyć, gdy Dawid szuka nocą mojej piersi, bo bez nocnej przekąski z mleka nie może spać dalej. Trudno, gdy Franio krzyczy, że zrobił kupę i potrzebuje, by go podetrzeć. Aż trudno, gdy Józio pyta, co to znaczy, że w Indiach wierzą, że po śmierci dusze […]

Separate

One day, I won’t be their whole world. It’s hard to believe when David searches for my breast in the middle of the night because, without his little nighttime milk snack, he can’t fall back asleep. It’s hard to believe when Francis calls out that he’s done poo and needs me to wipe him. And […]

O chorowaniu

Kiedy dzieci chorują, życie zwykle przechodzi w tryb przetrwania. Choć tym razem starałam się, żeby się nie zatrzymało. Od dwóch tygodni nie przespałam ani jednej nocy spokojnie. Nie mówię o standardowych pobudkach na karmienie piersią. Mówię o podawaniu paracetamolu i ibuprofenu na zmianę, przeliczaniu dawek dla trzech różnych mas, niezliczonych inhalacjach, czyszczeniu nosa, mierzeniu temperatury […]

On Being Sick

When children get sick, life usually goes into survival mode. This time, though, I tried not to let it come to a standstill. For two weeks, I haven’t had a single peaceful night’s sleep. I’m not talking about the usual wake-ups for breastfeeding. I mean alternating paracetamol and ibuprofen, calculating doses for three different body […]

Bezmiejsce

Nie wierzę, że znów zbliża się Polska. A przecież nie śniło mi się jeszcze, że chodzę po zmroku ulicami Gdańska z kubkiem kawy w ręku. Tak w ostatnich latach coś w środku dawało mi znać, że czas ruszać w drogę. Do bliskich ludzi i do wygodnego świata. Na trochę. Chyba zadomowiłam się tu, w Mozambiku, […]

Not having a place

I can’t believe Poland is getting close again. And yet, I haven’t even dreamed yet of walking the streets of Gdansk after dark with a cup of coffee in my hand. Somehow, over the past few years, something inside me has been telling me that it was time to set out. To be with people […]

Ani rusz

Niczego bez Ciebie nie piszę. Nigdzie bez Ciebie nie idę. Tak zwykłam żyć przez ostatnie kilkanaście lat. I wszystko, co wyszło spod mojej ręki jest na Twoją chwałę. I wszędzie, dokąd doszłam, jest z Twojego powodu. A Ty jesteś bliski, jak zapewniałeś. A On jest, jak obiecał. Bóg. Wróciło to do mnie w ostatnią sobotę, […]

Not Going Anywhere

I write nothing without You. I go nowhere without You. That is how I have learned to live these past dozen or so years. And everything that has come from my hands is for Your glory. And everywhere I have gone, I have gone because of You. And You are near, just as You said […]

Nie wszystko będzie dobrze

Częściej niż bym chciała, boję się. O zdrowie dzieci. O to, kto z nich wyrośnie, bo ja nie zawsze radzę sobie z moimi emocjami. O ich bezpieczeństwo w Mozambiku. O to jak na nich wpłynie życie na dwóch krańcach świata – jakby po trochu. O swoje zdrowie, bo mnie potrzebują. O Tony’ego zdrowie, bo go […]

Not Everything Will Be Okay

More often than I would like, I am afraid. Afraid for my children’s health. Afraid of who they will grow up to be, because I don’t always handle my own emotions well. Afraid for their safety in Mozambique. Afraid of how living at two ends of the world — as if only partly belonging to […]