Nie ja

Jakie to męczące, o czym dzisiaj mówi świat. Ja, ja, ja i ciągle ja. Moje potrzeby. Jak ja się czuję. Czego mi brakuje. Jak o siebie zadbać. Narracja. Łatwo temu ulec. Łatwo usprawiedliwić. I łatwo tego pragnąć. Bo przecież tak, ja. Potrzebuję zająć się sobą zanim zadbam o innych. Nie pociągnę długo bez właściwego odżywienia […]

Not I

How tiring it is, what the world talks about today. I, I, I, and always I. My needs. How I feel. What I’m missing. How to take care of myself. A narrative. It’s easy to succumb to it. It’s easy to justify it. And it’s easy to desire it. Because, of course, it’s about me. […]

Znana

Chciałabym być znana z tego, że Go znam. To moje największe pragnienie od lat. Choć przecież ostatnie są szczególnie ubogie we wspólny czas, bo jestem mamą dwójki małych dzieci. A jednak pomimo wszystkich moich niemożności, On jest. Bliski. Objawiony w codzienności. Nie muszę czekać na niezmęczenie. Na długie samotne modlitwy. Na życie jak kiedyś. Nie […]

Known

I would like to be known for knowing Him. This has been my greatest desire for years. Although the last few years have been particularly poor in terms of time spent together, because I am a mother of two small children. And yet, despite all my inability, He is there. Close. Revealed in everyday life. […]

Bezradna mama

Musiałam zwolnić. Przestałam czytać dzieciom książki przed snem. Spaliłam obiad. Przerwałam odpieluchowywanie Frania. Trudno mi też było zmienić pieluchę, bo musiałam radzić sobie bez dźwigania czternastokilowego dwulatka. Ani razu w tym tygodniu nie mieliśmy zajęć przedszkolnych z Józiem. Pozwoliłam dzieciom malować farbami. Pobrudzili ściany i nasze prześcieradło. Nie miałam cierpliwości i sił słuchać ich opowieści. […]

Helpless mom

I had to slow down. I stopped reading books to my children before bed. I burned dinner. I stopped weaning Francis. It was hard for me to change his diaper because I had to cope without carrying a fourteen-kilo two-year-old. We didn’t have preschool classes with Joseph once this week. I let the children paint […]

Jego drogi

Gdy byliśmy tam po raz pierwszy, droga dłużyła się i była nużąca. To pewnie zmęczenie tamtego dnia. A może trochę zachwyt nowym miejscem i jego szczegóły, które co chwilę mnie zatrzymywały. Zostawiliśmy samochód na czerwonej ziemi, przeoranej głębokimi wyrwami, utworzonymi przez spływającą podczas deszczu wodę. I dalej już szliśmy. Wzdłuż ceglanego muru bazy dużej zachodniej […]

His ways

When we were there for the first time, the road was long and tedious. It was probably the tiredness of that day. Or maybe a bit of the delight of the new place and its details, which stopped me every now and then. We left the car on the red ground, ploughed by deep holes, […]

O dzieciach

Miałam inne plany. Chciałam modlić się o ludzi na koniec nabożeństwa. Wyszłam z małego wiejskiego kościoła tylko na chwilę. Zmieniłam pieluszkę Franiowi, dałam dzieciom jeść i zostawiłam je z Tonym. Do tego momentu plan zadziałał. Ale gdy wróciłam do kościoła, już nie. Zobaczyłam, że Wiola i Marek (misjonarze) modlą się o ludzi. Wiele z kobiet […]

About children

I had other plans. I wanted to pray for the people at the end of the service. I left the small village church for just a moment. I changed Francis’ diaper, fed the children and left them with Tony. Up to that point the plan had worked. But when I returned to the church, it […]