Miejsce

Napisałam o nim w liście na koniec 2023 roku. Dziś stoję na progu drzwi do niego i rozumiem więcej, choć przecież jeszcze nic. Miejsce. Takie, o jakim marzyliśmy. Jakie On wymarzył we mnie. Nieprzygotowane pod względem naszych standardów. Z nierównymi ścianami i licznymi dziurami. Z obdrapanymi brudnymi ścianami. Z żarówką, która zwisa naga nad drzwiami. […]

Place

I wrote about it in a letter at the end of 2023. Today I stand on the threshold of its door and understand more, though nothing yet. A place. The kind we dreamed of. The kind He dreamed of in me. Unprepared by our standards. With uneven walls and numerous holes. With scratched, dirty walls. […]

Dobroci

Od wdzięczności oddycha się lżej. Jakby zwiększała pojemność płuc. Naprawiała krótkość obciążonego zmartwieniem oddechu. Od wdzięczności rośnie pojemność. Na wszystko, co przychodzi. Od wdzięczności poszerza się spokój. Od wdzięczności Jemu. Ktoś mnie ostatnio poprosił, żebym przypomniała sobie dobre drobnostki, którymi latami obdarowywał mnie Bóg. Wieczorem, gdy leżałam w ciemnym pokoju, spróbowałam przywołać te wszystkie, o […]

Goodnesses

Gratitude makes you breathe easier. It’s as if it were expanding your lung capacity. It’s repairing the shortness of your breath, burdened by worry. Gratitude increases your capacity for everything that comes. Gratitude expands your peace. Gratitude for Him expands. Someone recently asked me to recall the little good things God has given me over […]

Pieśń o szczęściu

Powroty. Ale przecież nigdzie indziej niż tu mnie nie było. Bo czasem, a raczej co jakiś czas, niby jesteś, niby dotykasz jakiejś głębii, ale jednak ona cię nie nasyca. Tak jakbyś spotykał/-a się z Bogiem nie do końca uważnie. On jest, ty jesteś. I rzeczy dzieją się. A jednak nie ma pełni. Jakby brakowało ostatniej […]

Song of happiness

Returns. Although I haven’t been anywhere else but here. Because sometimes, or rather, every now and then, you seem to be there, you seem to touch some depth, but it doesn’t satisfy you. As if you were meeting with God not entirely attentively. He is there, you are there. And things happen. And yet there […]

Biała

Zawsze będę biała. Kiedyś myślałam, że z czasem stanę się osobą stąd. Kiedyś myślałam o domu, który nie ma murów i zabezpieczeń. O miejscu, gdzie każdy może przyjść. Kiedyś wyobrażałam sobie siebie na podwórzu, jak inne Mozambijki, otoczoną ludźmi. Dziś mieszkam w domu z wysokim murem, żeby dzieci mogły bezpiecznie same bawić się na dworzu. […]

The white

I will always be white. I used to think that after some time, I would become a local. I used to imagine a house without walls or security. A place where anyone could come. I used to imagine myself in the yard, like other Mozambicans, surrounded by people. Today, I live in a house with […]

Mury

Podjęłam decyzję, że już nigdy nie będę kochać. Wydawało mi się to wówczas najmądrzejszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem. I nie dotyczyło tylko mężczyzny. Dotyczyło każdego możliwego zaangażowania. Zdecydowałam, że już nigdzie nie oddam swojego serca. Nie otworzę go na nikogo i na nic. Będę tylko w połowie, tylko na zewnątrz. W ten sposób miałam oszczędzić sobie […]

Walls

I made the decision that I would never love again. It seemed to me the wisest and safest solution at that time. And it didn’t just apply to a man. It applied to every possible commitment. I decided that I would never give my heart away again. I would not open it to anyone or […]