W moim życiu nawróciłam się dwa razy. Po raz pierwszy jako nastolatka, która nie wiedziała, po co jest. Po raz drugi jako młoda dziewczyna, która już była pewna, że wie. Aż umarł jej narzeczony. Bóg spotkał mnie w moich najciemniejszych dniach. Z niepoprawnymi myślami. Bez sił na życie. Z pytaniami zamiast słów. Nie pasowałam do […]
PL • Świadectwa
Miejsce
Napisałam o nim w liście na koniec 2023 roku. Dziś stoję na progu drzwi do niego i rozumiem więcej, choć przecież jeszcze nic. Miejsce. Takie, o jakim marzyliśmy. Jakie On wymarzył we mnie. Nieprzygotowane pod względem naszych standardów. Z nierównymi ścianami i licznymi dziurami. Z obdrapanymi brudnymi ścianami. Z żarówką, która zwisa naga nad drzwiami. […]
Mury
Podjęłam decyzję, że już nigdy nie będę kochać. Wydawało mi się to wówczas najmądrzejszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem. I nie dotyczyło tylko mężczyzny. Dotyczyło każdego możliwego zaangażowania. Zdecydowałam, że już nigdzie nie oddam swojego serca. Nie otworzę go na nikogo i na nic. Będę tylko w połowie, tylko na zewnątrz. W ten sposób miałam oszczędzić sobie […]
6/ Droga do Mozambiku
Byłam na swoim miejscu. Kochałam na pełen etat. Niedoskonale, ale zawsze patrząc na Jezusa. Szybko jednak zauważyłam w sercu pragnienie czegoś więcej. Trudno o tym opowiedzieć. Dopiero co przyjechałam do Łodzi, wywracając swoje życie do góry nogami. Tylko dla Niego. Ale to, co płonęło w środku, było o kochaniu. O czymś jeszcze nowym dla mnie. […]
5/ Przeciwko handlowi ludźmi
To, że potrzebuję być blisko człowieka, któremu pomagam, pierwszy nazwał Andrzej. Zadzwoniłam do niego i długo opowiadałam o moich dotychczasowych wybojach w życiu i pracy zawodowej. I niewygodzie. I niepasowaniu. On nie mówił długo. Tylko tyle, że dopóki nie będę bezpośrednio pomagać innym ludziom, będę miała ten wewnętrzny konflikt. To było odkrycie o tym, jak […]
4/ Moc krzyża i kochanie
Zdrowa i cała po śmierci mojego narzeczonego nie chciałam nic, oprócz Boga samego. Miałam poczucie, że spłonęło we mnie całe życie, które należało do mnie. Które snułam i budowałam na chrześcijańskiej kanwie. I że teraz On sam wyrósł we mnie. Już bez żadnych innych pragnień. Tak jak chciałam – On objawiał mi siebie i uczył […]
3/ On leczy do końca
Któregoś dnia wracałam z zajęć do domu. To były czasy, kiedy studiowałam w Gdańsku. Wyczuwałam w sobie pewne napięcie, wyczekiwanie, próbowałam je nazwać. Wtedy odkryłam to po raz pierwszy. Szukałam pewnego samochodu zaparkowanego na ulicy, gdzie mieszkaliśmy z moim bratem. Kogoś wyczekiwałam. Tomek był dobrym kolegą mojego brata. Był również liderem grupy ewangelizacyjnej w naszym […]
2/ Jest ponad nazwami
W pierwszej klasie liceum znałam już nieco Biblię, dlatego na katechezach lubiłam komentować wypowiedzi nauczyciela w oparciu o Słowo. Któregoś razu katecheta poprosił, żebym została w klasie po lekcji. Powiedział, że widzi we mnie pragnienie, żeby znać Boga. Zaskoczył mnie tym. Oczywiście, chciałam tylko Jezusa, ale nie spodziewałam się, że mój katecheta wprost o tym […]
1/ Żeby było nam blisko
Odkąd pamiętam, chciałam być blisko. To wołanie we mnie. Wołanie o Boga. Którejś niedzieli, nie wiem ile mogłam mieć wówczas lat, ale mniej niż trzynaście, poszłam do kościoła. Do kościoła chodziłam co tydzień na niedzielną mszę, w pewnych momentach mojego młodego życia nawet codziennie. Wszystko, co pamiętam z tamtych czasów, to pragnienie, by Boga doświadczyć. […]
