Jego drogi

Gdy byliśmy tam po raz pierwszy, droga dłużyła się i była nużąca. To pewnie zmęczenie tamtego dnia. A może trochę zachwyt nowym miejscem i jego szczegóły, które co chwilę mnie zatrzymywały. Zostawiliśmy samochód na czerwonej ziemi, przeoranej głębokimi wyrwami, utworzonymi przez spływającą podczas deszczu wodę. I dalej już szliśmy. Wzdłuż ceglanego muru bazy dużej zachodniej […]

O dzieciach

Miałam inne plany. Chciałam modlić się o ludzi na koniec nabożeństwa. Wyszłam z małego wiejskiego kościoła tylko na chwilę. Zmieniłam pieluszkę Franiowi, dałam dzieciom jeść i zostawiłam je z Tonym. Do tego momentu plan zadziałał. Ale gdy wróciłam do kościoła, już nie. Zobaczyłam, że Wiola i Marek (misjonarze) modlą się o ludzi. Wiele z kobiet […]

Dobroci

Od wdzięczności oddycha się lżej. Jakby zwiększała pojemność płuc. Naprawiała krótkość obciążonego zmartwieniem oddechu. Od wdzięczności rośnie pojemność. Na wszystko, co przychodzi. Od wdzięczności poszerza się spokój. Od wdzięczności Jemu. Ktoś mnie ostatnio poprosił, żebym przypomniała sobie dobre drobnostki, którymi latami obdarowywał mnie Bóg. Wieczorem, gdy leżałam w ciemnym pokoju, spróbowałam przywołać te wszystkie, o […]

Mury

Podjęłam decyzję, że już nigdy nie będę kochać. Wydawało mi się to wówczas najmądrzejszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem. I nie dotyczyło tylko mężczyzny. Dotyczyło każdego możliwego zaangażowania. Zdecydowałam, że już nigdzie nie oddam swojego serca. Nie otworzę go na nikogo i na nic. Będę tylko w połowie, tylko na zewnątrz. W ten sposób miałam oszczędzić sobie […]

Poczucie winy

Pojawia się za każdym razem, gdy widzę ich trudne zachowanie. Mogę je sobie tłumaczyć na różne sposoby, ale bez względu na wyniki analiz ta mała cząstka zostaje we mnie. Cząstka przyczyny. Cząstka nieoczywistego początku. Wina. Moja wina. Poczucie, że to właśnie przeze mnie moje dzieci zachowują się tak, a nie inaczej. Zachowują się nie tak […]

Pewnego razu w wiosce

Nie widziałam ich od trzech miesięcy, a one takie same. Prawdziwe. To lubię najbardziej w spotkaniach z nimi. Są takie, jakie są. Przynoszą ze sobą sprawy, którymi akurat żyją. Mówią o nich. A nie zawsze tak tu jest. Częściej nie. To zasługa misjonarki, która spotkania z kilkoma kobietami z wioski rozpoczęła ponad cztery lata temu. […]

4/ Moc krzyża i kochanie

Zdrowa i cała po śmierci mojego narzeczonego nie chciałam nic, oprócz Boga samego. Miałam poczucie, że spłonęło we mnie całe życie, które należało do mnie. Które snułam i budowałam na chrześcijańskiej kanwie. I że teraz On sam wyrósł we mnie. Już bez żadnych innych pragnień. Tak jak chciałam – On objawiał mi siebie i uczył […]

3/ On leczy do końca

Któregoś dnia wracałam z zajęć do domu. To były czasy, kiedy studiowałam w Gdańsku. Wyczuwałam w sobie pewne napięcie, wyczekiwanie, próbowałam je nazwać. Wtedy odkryłam to po raz pierwszy. Szukałam pewnego samochodu zaparkowanego na ulicy, gdzie mieszkaliśmy z moim bratem. Kogoś wyczekiwałam. Tomek był dobrym kolegą mojego brata. Był również liderem grupy ewangelizacyjnej w naszym […]

2/ Jest ponad nazwami

W pierwszej klasie liceum znałam już nieco Biblię, dlatego na katechezach lubiłam komentować wypowiedzi nauczyciela w oparciu o Słowo. Któregoś razu katecheta poprosił, żebym została w klasie po lekcji. Powiedział, że widzi we mnie pragnienie, żeby znać Boga. Zaskoczył mnie tym. Oczywiście, chciałam tylko Jezusa, ale nie spodziewałam się, że mój katecheta wprost o tym […]

1/ Żeby było nam blisko

Odkąd pamiętam, chciałam być blisko. To wołanie we mnie. Wołanie o Boga. Którejś niedzieli, nie wiem ile mogłam mieć wówczas lat, ale mniej niż trzynaście, poszłam do kościoła. Do kościoła chodziłam co tydzień na niedzielną mszę, w pewnych momentach mojego młodego życia nawet codziennie. Wszystko, co pamiętam z tamtych czasów, to pragnienie, by Boga doświadczyć. […]