Kiedy dzieci chorują, życie zwykle przechodzi w tryb przetrwania. Choć tym razem starałam się, żeby się nie zatrzymało. Od dwóch tygodni nie przespałam ani jednej nocy spokojnie. Nie mówię o standardowych pobudkach na karmienie piersią. Mówię o podawaniu paracetamolu i ibuprofenu na zmianę, przeliczaniu dawek dla trzech różnych mas, niezliczonych inhalacjach, czyszczeniu nosa, mierzeniu temperatury […]
Boże Słowo
Ani rusz
Niczego bez Ciebie nie piszę. Nigdzie bez Ciebie nie idę. Tak zwykłam żyć przez ostatnie kilkanaście lat. I wszystko, co wyszło spod mojej ręki jest na Twoją chwałę. I wszędzie, dokąd doszłam, jest z Twojego powodu. A Ty jesteś bliski, jak zapewniałeś. A On jest, jak obiecał. Bóg. Wróciło to do mnie w ostatnią sobotę, […]
Nie wszystko będzie dobrze
Częściej niż bym chciała, boję się. O zdrowie dzieci. O to, kto z nich wyrośnie, bo ja nie zawsze radzę sobie z moimi emocjami. O ich bezpieczeństwo w Mozambiku. O to jak na nich wpłynie życie na dwóch krańcach świata – jakby po trochu. O swoje zdrowie, bo mnie potrzebują. O Tony’ego zdrowie, bo go […]
Lubię być mamą
Nie przepadam za dziećmi. Nie jestem typem, co to przychodzi w gości i od razu bierze na ręce malucha. Nie jest w mojej naturze usiąść z nieznajomymi przedszkolakami i czytać im książki. Od zawsze wkurzali mnie mali chłopcy, którzy celowo przedrzeźniali i lubowali się w mojej irytacji. A jednak najbardziej na świecie lubię być mamą. […]
Powoli
Wszystko szybko. Nawet myję się szybko. Być może ten nawyk wziął się stąd, by ululane dziecko (zawsze któreś przez ostatnie sześć lat), nie zbudziło się i zbyt długo nie płakało, gdy jestem w łazience. Tym bardziej odczuwam ulgę, odkąd świadomie spowolniłam ruchy. Zaczęłam wmasowywać szampon w głowę, śledząc każdy nacisk dłoni na skórę. Odczuwam jak […]
Tuż przy początku
Podczas gdy w Mozambiku wciąż czasem rodzi się w buszu albo w domu (bez położnej), mi zajęło cztery tygodnie i pomoc kilku dobrych ludzi przygotowanie miejsca, ubranek i potrzebnych według nas rzeczy dla naszego trzeciego synka. I już jestem spokojna. Spakowana torba i skończony 38 tydzień. Czekamy na decyzję synka, kiedy zechce z nami być. […]
Nie ja
Jakie to męczące, o czym dzisiaj mówi świat. Ja, ja, ja i ciągle ja. Moje potrzeby. Jak ja się czuję. Czego mi brakuje. Jak o siebie zadbać. Narracja. Łatwo temu ulec. Łatwo usprawiedliwić. I łatwo tego pragnąć. Bo przecież tak, ja. Potrzebuję zająć się sobą zanim zadbam o innych. Nie pociągnę długo bez właściwego odżywienia […]
Jak nam tu dobrze
Najpierw poczułam ulgę, że mogę się napić wody z kranu. I że nie będę miała po niej biegunki. Ani robaków. Nie wspominając o durze brzusznym czy cholerze. Ulgę, że nie muszę o 23 szukać otwartego sklepu z wodą mineralną do picia. Zaraz po tym jak w Gdańsku weszliśmy do mojego mieszkania, odkręciłam kran i napiłam […]
Słowo
Otworzyłam Twoje SłowoDzisiaj, a tamWszystko po staremu Łaska w takiej ilościJakiej potrzeba człowiekowiI całemu państwuWciąż jesteś na bieżącoZe wszystkimi włosamiNa mojej głowieI gwarantujesz pokójPonad zrozumienieGdy drżą granice państwCiągle zapewniasz bezpieczeństwoW Swoim cieniuKtóry przypada i na miejsca wojenI tak samo jak wcześniejNajczęściej powtarzasz:Nie bój sięBez względu na czasy Otwieram Twoje SłowoNic się nie zmieniło Nacala, 24.02.2022
Co zwykle masz na myśli?
Nie myślę, co mogłoby się zdarzyć. Myślę o tym, co Bóg już zapewnił. Opcje, wyjścia, scenariusze – szybko tworzą nam się w głowach opowieści. Łatwo podążać za myślami – jedna, druga, trzecia i kolejna, aż do miejsca, w którym znajdujemy siebie takich, jak te wyobrażenia, którym oddaliśmy naszą uwagę. To może być złe. To może […]
