Wszystkie wasze domy

Dla pierwszej rodziny wybrałam coś ze swoich ubrań i jedną kapulanę. Mieliśmy też moskitierę, której już nie używaliśmy. I coś jeszcze, a! Butelkę dla dziecka. Spakowaliśmy wszystko w dużą torbę i podzieliliśmy się tym, co było nasze. Kto wtedy wiedział, że rok później będziemy budować domy zamiast przynosić po kilka znoszonych ubrań. Ależ ja to […]

Zawołaj

Często wracam myślami do dnia, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na własne oczy to, o co się modliłam. To było podczas moich pierwszych i ostatnich kolonii, na które pojechałam w góry. Byłam wtedy, jeśli pamiętam dobrze, w szóstej klasie podstawówki. Nie sądziłam, że zniosę ten wyjazd tak źle. Po raz pierwszy wyjechałam gdzieś bez rodziców […]

Nie bój się

“Usuń strach. Nazbierałam go przez zdarzenia i wypadki. Nie mogę go zabrać do Afryki. Nie wytrzymam tak jednego dnia. Usuń strach, niech puste po nim zapełni się radością.” Kiedy zapisywałam te słowa modlitwy na początku lipca tego roku, nie zdawałam sobie sprawy jaka jeszcze droga przede mną, zanim stanie się to, o co proszę. Podczas […]

Dom z papieru

Domek z kartonów. Robimy je dla naszych dzieci, żeby mogły pobawić się w dorosłość. Znaleźliśmy taki w naszej okolicy. Ale to nie zabawka, to czyjś dom. I wszystko, co mają. Mieszka tam małżeństwo z siódemką dzieci, kolejna rodzina przesiedleńców. Plandeka, która jest dachem, przecieka. Zamiast podłogi jest piach. Mają też kartonową kuchnię na zewnątrz i […]

Podróż

Marzę, by pomieszkać gdzieś choćby pół roku, włożyć ubrania do szafy, walizki znieść do piwnicy, kupić coś niepotrzebnego, co zęłoby zbyt dużo miejsca w bagażu. I że to nic, bo przecież nigdzie się nie wybieramy. Ale to tylko sen. Piszę ten post w dziewiątym miejscu, w którym przyszło nam się zatrzymać w ciągu ostatnich trzech […]

Zostań ze mną

Zadziwiające, jak dźwięk może być precyzyjny. I na jak długo w nas pozostać. Nawet teraz, gdy piszę, mogę go przywołać. Dźwięk umieszczony w kontekście. To był jeden z tych poranków, kiedy trudno sobie przypomnieć, gdzie się jest. Było gorąco, skórę miałam lepką. Bolały mnie plecy od nierównego i twardego podłoża. Musiało być wcześnie, bo długo […]

Starczy ci odwagi i ludzi

W kilka sekund zdarzyło się to, czego później bardzo potrzebowałam w Mozambiku. Wpatrzona w szczoteczkę i pastę do zębów w moich dłoniach mogłam wyglądać niedorzecznie. Tak płakać na pokładzie samolotu nad akcesoriami do mycia zębów. Nikt jednak nie widział, co zdarzyło się w moim sercu. Szczoteczka i pasta stały się ostatecznym zapewnieniem od Ojca, że […]