Przychodzenie

Te teksty to moje modlitwy do Boga w ostatnie święta wielkanocne (2019). To moje przychodzenie do Niego. Z nowym głodem. Z nową tęsknotą za jednością. Bliskością. Z nowym zapatrzeniem w Niego. O, z rozgrzewanym raz po raz pragnieniem Jego samego. Przed każdym. I ponad wszystko. Pośrodku sztormu. Bo głodny może przyjść do Pana w każdym czasie. […]

Na całe życie

Gdy był chłopcem, czy był grzeczny? Cichy? Czy może wszędzie było go pełno? Co lubił, czym się bawił, i z kim? O czym chciał słuchać? Czego się uczyć? I co z tego zapamiętał na całe życie? To moje i nie moje. Moje, bo mam w środku. Nie moje, bo przypomniał mi o tym Ryszard Kapuściński […]

Zależenie

Pierwsze dni życia w wiosce pokazały mi słabość niezależności, której tak pilnie uczyłam się w zachodnim świecie. Teraz myślę, że tam wszystko zmierza ku takiemu ułożeniu spraw, by móc żyć bez innych. Jako samotna kobieta przez wiele lat uczyłam się radzić sobie sama. I choć wielokrotnie korzystałam z pomocy cudownych ludzi, z którymi Bóg mnie […]

Dependence

First days in the village showed me weakness of independence that I was learning so diligently in the western world. After a while I think that everything there is set up like that a life can be lived without others. As a single woman for many years I was learning to manage things by myself. […]

Inna

“Mój Drogi, zaczął się mój jedenasty miesiąc w Afryce. I przeczuwam, że jestem inna. Przeczucie to przychodzi z obawą, że trudno będzie objaśnić mój świat tu, tam.” Tak zaczęłam jeden z moich listów jeszcze w grudniu zeszłego roku i nigdy go nie skończyłam. Dla kogoś, kto trafiłby na niego po latach (i jednocześnie nie znalazł […]

Ćwiczenia z niewygody

Przyszło mi żyć w świecie, gdzie ciągle jest lipiec. A temu z kolei towarzyszy tak ładne odczucie, że nieustannie mam wakacje, nieważne jak zajęty jest mój dzień. Błogosławieństwo dla ludzi, którzy dzieciństwo i dorosłe życie spędzili w klimacie umiarkowanym, a później zaszyli się w strefie podrównikowej. Ale jest i przykra strona tych okoliczności. To już […]

Baobab

Zwykle gdy do Ciebie piszę, patrzę na baobab. Na kawałek baobabu, bo rośnie szeroki u podstawy, a gdy dosięga dachu, rozkłada swoje gałęzie potężnie ponad domem i ogrodem. Czy to nie miło mieć swój własny, gdy całe dzieciństwo czytało się o nim tylko w książkach? Gdybym mogła, wysyłałabym Ci pocztówki z moim życiem. Ale nie […]