Nie ja

Jakie to męczące, o czym dzisiaj mówi świat. Ja, ja, ja i ciągle ja. Moje potrzeby. Jak ja się czuję. Czego mi brakuje. Jak o siebie zadbać. Narracja. Łatwo temu ulec. Łatwo usprawiedliwić. I łatwo tego pragnąć. Bo przecież tak, ja. Potrzebuję zająć się sobą zanim zadbam o innych. Nie pociągnę długo bez właściwego odżywienia […]

Znana

Chciałabym być znana z tego, że Go znam. To moje największe pragnienie od lat. Choć przecież ostatnie są szczególnie ubogie we wspólny czas, bo jestem mamą dwójki małych dzieci. A jednak pomimo wszystkich moich niemożności, On jest. Bliski. Objawiony w codzienności. Nie muszę czekać na niezmęczenie. Na długie samotne modlitwy. Na życie jak kiedyś. Nie […]

Bezradna mama

Musiałam zwolnić. Przestałam czytać dzieciom książki przed snem. Spaliłam obiad. Przerwałam odpieluchowywanie Frania. Trudno mi też było zmienić pieluchę, bo musiałam radzić sobie bez dźwigania czternastokilowego dwulatka. Ani razu w tym tygodniu nie mieliśmy zajęć przedszkolnych z Józiem. Pozwoliłam dzieciom malować farbami. Pobrudzili ściany i nasze prześcieradło. Nie miałam cierpliwości i sił słuchać ich opowieści. […]

Jego drogi

Gdy byliśmy tam po raz pierwszy, droga dłużyła się i była nużąca. To pewnie zmęczenie tamtego dnia. A może trochę zachwyt nowym miejscem i jego szczegóły, które co chwilę mnie zatrzymywały. Zostawiliśmy samochód na czerwonej ziemi, przeoranej głębokimi wyrwami, utworzonymi przez spływającą podczas deszczu wodę. I dalej już szliśmy. Wzdłuż ceglanego muru bazy dużej zachodniej […]

O dzieciach

Miałam inne plany. Chciałam modlić się o ludzi na koniec nabożeństwa. Wyszłam z małego wiejskiego kościoła tylko na chwilę. Zmieniłam pieluszkę Franiowi, dałam dzieciom jeść i zostawiłam je z Tonym. Do tego momentu plan zadziałał. Ale gdy wróciłam do kościoła, już nie. Zobaczyłam, że Wiola i Marek (misjonarze) modlą się o ludzi. Wiele z kobiet […]

Miejsce

Napisałam o nim w liście na koniec 2023 roku. Dziś stoję na progu drzwi do niego i rozumiem więcej, choć przecież jeszcze nic. Miejsce. Takie, o jakim marzyliśmy. Jakie On wymarzył we mnie. Nieprzygotowane pod względem naszych standardów. Z nierównymi ścianami i licznymi dziurami. Z obdrapanymi brudnymi ścianami. Z żarówką, która zwisa naga nad drzwiami. […]

Dobroci

Od wdzięczności oddycha się lżej. Jakby zwiększała pojemność płuc. Naprawiała krótkość obciążonego zmartwieniem oddechu. Od wdzięczności rośnie pojemność. Na wszystko, co przychodzi. Od wdzięczności poszerza się spokój. Od wdzięczności Jemu. Ktoś mnie ostatnio poprosił, żebym przypomniała sobie dobre drobnostki, którymi latami obdarowywał mnie Bóg. Wieczorem, gdy leżałam w ciemnym pokoju, spróbowałam przywołać te wszystkie, o […]

Pieśń o szczęściu

Powroty. Ale przecież nigdzie indziej niż tu mnie nie było. Bo czasem, a raczej co jakiś czas, niby jesteś, niby dotykasz jakiejś głębii, ale jednak ona cię nie nasyca. Tak jakbyś spotykał/-a się z Bogiem nie do końca uważnie. On jest, ty jesteś. I rzeczy dzieją się. A jednak nie ma pełni. Jakby brakowało ostatniej […]

Biała

Zawsze będę biała. Kiedyś myślałam, że z czasem stanę się osobą stąd. Kiedyś myślałam o domu, który nie ma murów i zabezpieczeń. O miejscu, gdzie każdy może przyjść. Kiedyś wyobrażałam sobie siebie na podwórzu, jak inne Mozambijki, otoczoną ludźmi. Dziś mieszkam w domu z wysokim murem, żeby dzieci mogły bezpiecznie same bawić się na dworzu. […]

Mury

Podjęłam decyzję, że już nigdy nie będę kochać. Wydawało mi się to wówczas najmądrzejszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem. I nie dotyczyło tylko mężczyzny. Dotyczyło każdego możliwego zaangażowania. Zdecydowałam, że już nigdzie nie oddam swojego serca. Nie otworzę go na nikogo i na nic. Będę tylko w połowie, tylko na zewnątrz. W ten sposób miałam oszczędzić sobie […]