Bezmiejsce

Nie wierzę, że znów zbliża się Polska. A przecież nie śniło mi się jeszcze, że chodzę po zmroku ulicami Gdańska z kubkiem kawy w ręku. Tak w ostatnich latach coś w środku dawało mi znać, że czas ruszać w drogę. Do bliskich ludzi i do wygodnego świata. Na trochę. Chyba zadomowiłam się tu, w Mozambiku, […]

Ani rusz

Niczego bez Ciebie nie piszę. Nigdzie bez Ciebie nie idę. Tak zwykłam żyć przez ostatnie kilkanaście lat. I wszystko, co wyszło spod mojej ręki jest na Twoją chwałę. I wszędzie, dokąd doszłam, jest z Twojego powodu. A Ty jesteś bliski, jak zapewniałeś. A On jest, jak obiecał. Bóg. Wróciło to do mnie w ostatnią sobotę, […]

Zawołani

Nie chciałam tam lecieć. Kiedy myślałam o samotnej podróży do Afryki, pojawiało się obezwładniające uczucie stresu zlokalizowane w brzuchu. Powtarzałam sobie, że przecież nic nie muszę. Że jeśli źle mi z tą myślą, mogę ją zostawić. Ale nie tak umówiłam się na życie z Bogiem. Chciałam być cała Jego bez względu na koszt.  Podejmowałam więc […]

Nie ja

Jakie to męczące, o czym dzisiaj mówi świat. Ja, ja, ja i ciągle ja. Moje potrzeby. Jak ja się czuję. Czego mi brakuje. Jak o siebie zadbać. Narracja. Łatwo temu ulec. Łatwo usprawiedliwić. I łatwo tego pragnąć. Bo przecież tak, ja. Potrzebuję zająć się sobą zanim zadbam o innych. Nie pociągnę długo bez właściwego odżywienia […]

Dobroci

Od wdzięczności oddycha się lżej. Jakby zwiększała pojemność płuc. Naprawiała krótkość obciążonego zmartwieniem oddechu. Od wdzięczności rośnie pojemność. Na wszystko, co przychodzi. Od wdzięczności poszerza się spokój. Od wdzięczności Jemu. Ktoś mnie ostatnio poprosił, żebym przypomniała sobie dobre drobnostki, którymi latami obdarowywał mnie Bóg. Wieczorem, gdy leżałam w ciemnym pokoju, spróbowałam przywołać te wszystkie, o […]

Pieśń o szczęściu

Powroty. Ale przecież nigdzie indziej niż tu mnie nie było. Bo czasem, a raczej co jakiś czas, niby jesteś, niby dotykasz jakiejś głębii, ale jednak ona cię nie nasyca. Tak jakbyś spotykał/-a się z Bogiem nie do końca uważnie. On jest, ty jesteś. I rzeczy dzieją się. A jednak nie ma pełni. Jakby brakowało ostatniej […]

Niewiele trzeba

Osiem lat temu prawie wszystko, co miałam, spakowałam do małej piwnicy, a z jedną walizką wyjechałam do Afryki. Odkąd do Polski tylko wracam na jakiś czas, za każdym razem wyrzucam stamtąd kolejne worki niepotrzebnych rzeczy. A przecież wtedy zostawiłam je, bo wydawały mi się ważne. Dziś nawet nie mam pojęcia, co w nich jest.  Tu, […]

Dom

Kiedy przylatuję do Polski, w zapomnienie idzie cały mozambijski trud. Już w podróży na lotnisko spłaszczają mi się przeżycia. Mogę je co najwyżej wyliczyć, i to niezbyt sumiennie. Czas miniony skraca się, jakby te długie miesiące były tylko mglistą chwilą. Wzmianką w życiu. A przecież są moją wiodącą opowieścią.  Bo teraz, na chwilę, jest już […]

Jak nam tu dobrze

Najpierw poczułam ulgę, że mogę się napić wody z kranu. I że nie będę miała po niej biegunki. Ani robaków. Nie wspominając o durze brzusznym czy cholerze. Ulgę, że nie muszę o 23 szukać otwartego sklepu z wodą mineralną do picia. Zaraz po tym jak w Gdańsku weszliśmy do mojego mieszkania, odkręciłam kran i napiłam […]

Niewygodne misje

W Mozambiku jest niewygodnie. Nigdy wcześniej w ten sposób o tym kraju i sobie w nim nie myślałam. Ten wniosek zrodził się może dwa tygodnie po przylocie do Polski. Przy kolejnym wspólnym śniadaniu, gdy trud ostatnich miesięcy był już tylko bezpiecznym wspomnieniem. O tyle bezpiecznym, o ile był daleki w tym momencie. I o tyle […]